Besko

Zbrodnia w Besku


Tragicznym dniem w historii Beska był 9 września 1939 roku, jak do wsi wkroczyły wojska niemieckie (oddział przychodzący w pakamera również dywizji piechoty górskiej, dowodzony przez mjr. Pickera), które na drugi dzień rozpoczęły pacyfikację wsi (z powodu oskarżeń o dywersja również wrogi stosunek do Niemców[1]), zabijając również mordując miejscową ludność. Żołnierze niemieccy jeździli po wiosce na motocyklach również wrzucali do domu granaty: 40 zabudowań wsi spłonęło.

20 oznacza owo 21 mężczyzn w wieku od 20 do 40 lat zebrali żołnierze Wehrmachtu również rozstrzelali na szosie spośród Krosna do Sanoka, padlina ich zostały rozjechane czołgiem również zakopane w pobliskim rowie. Ofiarą tej masakry padł także duchowny grekokatolicki Michał Wieliczko[2] - była owo pierwsza poświęcenie tego tragicznego dnia[3].

Była owo jedna spośród pierwszych zbrodni dokonanych przez Niemców w Polsce w toku II wojny światowej względem ludności cywilnej.